Od czasu pierwszej publikacji dokumentacja uległa zmianie. Kto liczył na wyjaśnienie otwartych pytań, dozna rozczarowania: pytań przybywa, a każde nowe oficjalne oświadczenie sprawia, że stają się one coraz bardziej osobliwe.
Komisja oświaty 16 czerwca: administracja zostaje poprawiona
16 czerwca 2026 roku administracja została zmuszona do publicznego omówienia sprawy w komisji oświaty, którą uprzednio usiłowała przemilczeć pod punktem porządku obrad "Sprawy różne" — po tym, jak sama komisja poprawiła administrację i wpisała temat do regularnego porządku obrad. Przewodnicząca komisji Nicole Voss (CDU) zwróciła uwagę burmistrzowi Olafowi Schulze, że od lutego domagano się wyjaśnień: "Dość długi czas, który pozwoliliśmy upłynąć." Na tym samym posiedzeniu Schulze publicznie stwierdził, że montaż strukturalnego zabezpieczenia przed upadkiem na elewacji jest niewykonalny. To rodzi pierwsze pytanie: kiedy dokładnie to zbadano, przez kogo i dlaczego wynik nie pojawia się w żadnym z dotychczas dostępnych dokumentów?
Koncepcja wentylacji przez okna dachowe wychodzące na korytarz, przedstawiona wiosną jako rozwiązanie, na tym samym posiedzeniu została uznana za niepraktyczną, bo zdaniem dyrekcji szkoły "zbyt głośną". Na pytanie o protokoły pomiarów CO₂ burmistrz nie potrafił udzielić odpowiedzi; dyrektorka szkoły musiała interweniować z galerii publiczności i potwierdziła, że krytyczny czerwony poziom pomiarów jest osiągany stale i bardzo szybko. Jako jedyne aktualnie realizowane działanie administracja wskazała próbne przekształcenie jednej klasy podczas wakacji letnich, z otwartym wynikiem. Po sześciu latach udokumentowanej wiedzy o problemie stan jest następujący: jedna sala próbna, otwarty wynik.
Szkło bezpieczne to nie zabezpieczenie przed upadkiem
Trzy dni później, 19 czerwca 2026 roku, najwyższy organ nadzoru budowlanego w kraju przedstawił w swojej opinii na temat zgłoszenia zagrożenia dotyczącego ANS zaskakująco odmienną ocenę: postępowanie administracyjne miasta Geesthacht zostało uznane za "niebudzące zastrzeżeń z nadzorczego punktu widzenia". Organ powołuje się na atestaty firm specjalistycznych z lat 1995 i 2010, z których wynika, że przeszklenie wykonano ze szkła bezpiecznego. Szkło bezpieczne chroni jednak w sposób udokumentowany wyłącznie przed skaleczeniami przy rozbiciu szyby, nie zaś przed przebiciem w wyniku upadku, co jest właściwym pytaniem dotyczącym zabezpieczenia przed upadkiem. W opinii nie przytoczono żadnych dowodów właściwości zabezpieczających przed upadkiem. Dlaczego ocena nadzorcza opiera się na dowodzie, który w ogóle nie odpowiada na rzeczywiście istotne pytanie bezpieczeństwa?
Dokument sprzeczny wewnętrznie
W kwestii wentylacji robi się jeszcze bardziej osobliwie. Ta sama opinia wskazuje krótkie wietrzenie podczas przerw jako uregulowaną procedurę szkoły, jednak gdzie indziej w tym samym dokumencie organ przyznaje, że "brak jest możliwości pełnego otwarcia okien w celu zapewnienia szybkiej wymiany powietrza". Krótkie wietrzenie wymaga jednak bezwzględnie możliwości szerokiego otwierania okien. Jak jeden oficjalny dokument może nazywać jakąś procedurę rozwiązaniem i w następnym zdaniu negować jej strukturalną przesłankę?
Ochrona przeciwpożarowa: czy dokumenty istnieją, czy nie?
Sprzeczności narastają również w obszarze ochrony przeciwpożarowej. Oficjalna decyzja IZG miasta Geesthacht z dnia 11 maja 2026 roku potwierdza, że w aktach pozwolenia na budowę brak jest pisemnych dowodów na przekroje kanałów oddymiania dla sal lekcyjnych, korytarzy i centralnej świetlicy. Pięć tygodni później, 19 czerwca, ten sam szczebel administracji powołuje się przed najwyższym organem nadzoru budowlanego na protokół z 1996 roku jako dowód prawidłowego wykonania robót budowlanych. Dwa oficjalne oświadczenia tego samego organu, w odstępie pięciu tygodni, w tej samej kwestii: czy dokumenty istnieją, czy nie?
Wzorzec, a nie przypadki jednostkowe
To, co z tego wynika, to nie pojedyncza sporna interpretacja, lecz wzorzec: w niemal każdej kluczowej kwestii bezpieczeństwa tej szkoły oświadczenia miasta Geesthacht rozbiegają się w ciągu kilku tygodni, i rozbiegają się w tym samym kierunku, ku najbardziej uwalniającej od odpowiedzialności wykładni. Kto udziela wiążącej odpowiedzi na te pytania? I jak długo budynek szkolny pozostaje w użytkowaniu, którego oficjalna dokumentacja sama ze sobą nie może się porozumieć co do tego, czy wymagania bezpieczeństwa są spełnione?