Startseite Aktuelles Video Galerie Wetter/Elbe Tools
Polityka transportowa

Olaf Schulze Geesthacht: Więcej ulic jednokierunkowych i 30 km/h wszędzie

Olaf Schulze twierdzi, że wie, jak będzie wyglądać Geesthacht za 20 lat. Niestety nie wie. Nie wie nawet, czy i kiedy przyjedzie kolej, ani czy autobusy będą w ogóle regularnie kursować. I tak właśnie w samym centrum Geesthacht powstają dzisiejsze projekty ideologiczne oderwane od rzeczywistości.

4 Min. Lesezeit
Obraz symboliczny ruch uliczny Olaf Schulze Geesthacht

Geesthacht, styczeń 2023. Burmistrz Olaf Schulze udziela wywiadu Hamburger Abendblatt. Pośród kryzysu energetycznego, zakwaterowania uchodźców i rozwoju szkolnictwa padają zdania, które wówczas nie wzbudziły większej uwagi — ale dziś wyjaśniają wszystko.

Program z 2023 roku

„Obecnie przepisy ruchu drogowego są silnie nakierowane na ruch samochodowy. Gminy powinny mieć więcej uprawnień do tworzenia stref 30 km/h. Moglibyśmy wtedy na przykład wprowadzić 30 km/h w całym obszarze śródmiejskim z wyjątkiem głównych ulic, albo dać pierwszeństwo rowerzystom."

I dalej:

„Generalnie jedną z możliwości byłoby szersze stosowanie ulic jednokierunkowych, również po to, by zyskać przestrzeń w sieci drogowej."

I jako uzasadnienie wszystkiego:

„Za 20 lat będziemy mieć inny rodzaj mobilności, dlatego przepisy ruchu drogowego też musiałyby zmieniać się szybciej."

To nie był eksperyment myślowy. To był program.

Kto dziś narzeka na rozpleniające się strefy 30 km/h, na mnożące się ulice jednokierunkowe przepychające ruch przez całe miasto, na politykę miejską systematycznie wypierającą samochód i obojętną na to, czy stoisz w korku — powinien wiedzieć: to nie jest chaos. To nie jest przypadek. To dokładnie to, co Schulze zapowiedział na początku 2023 roku.

Więcej ulic jednokierunkowych. 30 km/h wszędzie. Więcej miejsca dla rowerów. Mniej miejsca dla samochodów. Czarno na białym, w Hamburger Abendblatt, na początku 2023 roku, pod tytułem:

„Burmistrz chce więcej ulic jednokierunkowych w Geesthacht"

Uzasadnieniem jest przyszłość, której nie zna. Skoro samochód kiedyś zniknie, trzeba mu odbierać miejsce już dziś. Przesłanka nie jest dowodzona — jest z góry przyjęta. I na niej opiera się polityka transportowa, która przebudowuje całe miasto. Ideologia!

Maj 2026: Rzeczywistość dogania wizję

Teraz, dobre trzy lata później, program stał się codziennością — i ta codzienność jest chaotyczna. W kilku dzielnicach mieszkaniowych Geesthacht niedawno weszły w życie nowe przepisy drogowe. W połowie marca wprowadzono strefy zakazu zatrzymywania na Gorch-Fock-Weg w Dünebergu i na Hudehof w Tesperhude. W połowie kwietnia pojawiły się nowe ulice jednokierunkowe w częściach Altonaer Ring, Moorkamp i Wandsbeker Ring. Kolejne ulice, w tym Rothenburgsorter Weg i Barmbeker Ring, już figurują na liście, jeśli apele administracji nie przyniosą rezultatu.

Oficjalne uzasadnienie: zaparkowane pojazdy blokują przejazd pojazdom ratunkowym, służbom ratowniczym i śmieciarkom. Administracja wzywa mieszkańców do przemyślenia nawyków parkowania.

Bernd Reddig, przewodniczący komisji ds. planowania urbanistycznego i komunikacyjnego oraz członek stowarzyszenia wyborców Bürger für Geesthacht, mówi wprost: „Zrzucanie winy na źle parkujących obywateli jest dla mnie zbyt tanie." I ma rację. Bo prawdziwy problem jest domowej roboty — stworzony przez samą administrację miejską.

Na Matthias-Claudius-Straße w dzielnicy Grünhof stoi 110 jednostek mieszkalnych, ale tylko 60 miejsc parkingowych na terenach prywatnych. Pięćdziesiąt samochodów nieuchronnie parkuje na ulicy. Regulamin dotyczący miejsc parkingowych, który mógłby stworzyć jasne warunki, został w Geesthacht uchwalony dopiero w 2022 roku — kilkadziesiąt lat za późno. Reddig ujmuje to zwięźle: „Strefa ograniczonego zakazu zatrzymywania po prostu przesuwa problem na okoliczne ulice."

Szczególnie uderzające: podczas gdy administracja grozi zakazami, bo rzekomo śmieciarki nie mogą przejechać, Reddig stwierdza, że płatne odpady resztkowe są bez problemu opróżniane, natomiast bezpłatne żółte i niebieskie pojemniki już nie. Ta sama firma, ten sam pojazd. Kto jeszcze wierzy, że naprawdę chodzi wyłącznie o szerokość jezdni?

Uzasadnieniem dla całej polityki transportowej jest przyszłość, której nie zna. Skoro samochód kiedyś zniknie, trzeba mu odbierać miejsce już dziś. Przesłanka nie jest dowodzona — jest z góry przyjęta. I na niej opiera się polityka transportowa, która przebudowuje całe miasto.

Problem: przesłanka jest fałszywa.

Autonomiczna jazda potrzebuje lepszych dróg, a nie gorszych. Samochody elektryczne jeżdżą po tych samych pasach co spalinowe. Ride-sharing ogranicza miejsca parkingowe, nie jezdnie. Mobilność przyszłości nie zastąpi samochodu w Geesthacht.

Geesthacht to nie St. Pauli, bez względu na to, jak bardzo burmistrz by tego pragnął. Ale tu najwyraźniej rządzi ktoś, czyje serce bije na Millerntor, a polityka transportowa została importowana ze Schanzenviertel. Problem w tym, że jego wyborcy tam nie mieszkają. Mieszkają tu, bez metra, bez S-Bahnu, bez infrastruktury dzielnicy. Tu są dojeżdżający do pracy, rzemieślnicy i emeryci. Ci, którzy są tu starsi, jeżdżą do lekarza. Wszystko to odbywa się samochodem — dziś, jutro i za 20 lat. Schulze ubrał ideologiczną preferencję — więcej rowerów, mniej samochodów — w wizję przyszłości, która sprawia, że wygląda ona naukowo i nieuchronnie. To retorycznie sprytne. Politycznie jest nieuczciwe. Ludzie jeżdżą samochodami. To jest rzeczywistość i nie można jej zdefiniować na nieistnienie — ani przez kulturowe bombardowanie, ani przez narracje o dziedzictwie przemysłowym.

Pełzająca droga ku państwowemu sterowaniu

Na końcu pozostaje głębokie poczucie utraty kontroli. W sensie politologicznym ta prowadzona przez SPD polityka w skali całego kraju może nie być klasyczną gospodarką planową — ale dla obywatela odczuwa się ją dokładnie tak samo. Państwo nie zakazuje samochodu prawem. Zamiast tego używa swojej władzy nad przestrzenią publiczną, by posiadanie i używanie go uczynić tak uciążliwym, kosztownym i denerwującym, że mamy „dobrowolnie" zmienić nasze zachowanie. Miejsca parkingowe są likwidowane, pasy zawężane, tworzone są sztuczne wąskie gardła. W efekcie to już nie jednostka swobodnie decyduje, czy potrzebuje samochodu i czy może sobie na niego pozwolić — decyduje sterująca ręka polityki, która po prostu wyplanowuje ją z miasta. To masowa ingerencja w wolność jednostki, zapakowana jako konieczna transformacja mobilności.

W połowie 2026 roku mieszkańcy skarżą się, że nikt nie wie, jaki jest plan. A plan jest w Abendblatt od stycznia 2023 roku.

Trzeba tylko chcieć go przeczytać.

Kto przebudowuje miasto pod mobilność, która być może nadejdzie, niszcząc przy tym mobilność, która na pewno istnieje — ten nie ma wizji. Ma nadzieję. A nadzieja to nie polityka transportowa.

Słowo od autora

Drogi Panie Schulze, miasto musi funkcjonować dziś. Nie za 20 lat. Dziś.

Ludzie muszą dziś dotrzeć do pracy. Jeżdżą dziś do lekarza — często daleko, bo lokalna opieka zdrowotna erodowała przez dziesięciolecia polityki SPD. Dostarczają dziś zamówienia klientom, zawożą dziś dzieci do szkoły, załatwiają dziś codzienne sprawy. Nie tramwajem — którego nie ma. Nie autobusem — który często nie jeździ. Samochodem.

To klasa średnia podtrzymuje dziś to państwo przy życiu. Rzemieślnik, dojeżdżający do pracy, samozatrudniony — wszyscy płacą podatki, by miasta takie jak Geesthacht mogły funkcjonować. I co dostają w zamian? Ulice jednokierunkowe, które wydłużają ich trasę. Strefy 30 km/h, które kosztują ich czas. Infrastrukturę, która jest systematycznie budowana przeciwko nim.

A kiedy pan pakuje salta na boisku w miłe filmy i po raz tysięczny roztacza opowieści o kulturze i historii przemysłowej, zbierając za to oklaski, nasuwa się pytanie: czy pan w ogóle zauważa, że umacnia pan AfD w Geesthacht bardziej niż jakakolwiek inna partia mogłaby to zrobić? Bo żadna polityka lokalna na świecie nie jest w stanie wchłonąć codziennej frustracji, którą pańska logika administracyjna produkuje każdego dnia.

Sprawia pan wrażenie, Panie Schulze, że myśli tak samo krótkowzrocznie jak federalne władze SPD: teraźniejszość jest składana w ofierze przyszłości, której się pragnie, ale której się nie planuje. Transformacja jako cel sam w sobie. Przebudowa jako ideologia. Miasto nie jest laboratorium. Jego mieszkańcy nie są królikami doświadczalnymi.

Weitere Artikel
Pia Rabener (BZ): Die Methode hinter den Geesthacht-Artikeln
Meinung

Pia Rabener (BZ): Die Methode hinter den Geesthacht-Artikeln

20. Juli 2026
Lauenburgische Landeszeitung, Dirk Schulz i skarga do Rady Prasowej z widocznym skutkiem
Reportaż

Lauenburgische Landeszeitung, Dirk Schulz i skarga do Rady Prasowej z widocznym skutkiem

27. Juni 2026
„Geesthacht w dialogu": Miasto Geesthacht chce rozmawiać. Ze sobą samym. Na koszt podatnika.
Komentarz

„Geesthacht w dialogu": Miasto Geesthacht chce rozmawiać. Ze sobą samym. Na koszt podatnika.

27. Juni 2026
Petycja — wpłynięcie petycji do Kilonii
Edukacja

Petycja wpłynęła do parlamentu krajowego — uruchomiono wyższy nadzór szkolny: Sprawa szkoły Alfreda Nobla wykracza poza poziom miejski

26. Juni 2026
Strona Sport-in-Geesthacht jest nowa i wyjątkowa
Zdrowie

Sport-in-Geesthacht.de jest online: znajdź partnera sportowego, odkryj dyscypliny, zacznijcie razem

23. Juni 2026
ANS Geesthacht: Aktualizacja w sprawie wentylacji
Verwaltung & Stadtpolitik

ANS Geesthacht: Aktualizacja w sprawie wentylacji

19. Juni 2026
Newsletter abonnieren?